Odbiorca otwiera mail, klika w przycisk, wraca i klika w ten sam przycisk drugi raz, a potem jeszcze w odnośnik w stopce. System wysyłkowy zapisuje trzy kliknięcia łączne i jedno unikalne. Ta sama różnica dotyczy otwarć: ktoś, kto wraca do maila pięć razy, daje pięć otwarć łącznych i jedno unikalne. W panelach systemów obie liczby stoją obok siebie, a w raportach często trafia ta większa.
Wskaźniki liczy się z unikalnych
CTR to odsetek dostarczonych wiadomości, w których ktoś kliknął. Osoba, która kliknęła trzy razy, dalej jest jedną osobą, więc do licznika wchodzi raz. To samo dotyczy CTOR i Open Rate. Wskaźnik liczony z kliknięć łącznych może przekroczyć 100% i nie da się go porównać między kampaniami, bo zależy od tego, ilu odbiorców wracało do maila.
Mailing dotarł do 27 000 skrzynek. System zapisał 45 kliknięć łącznych od 28 osób. CTR liczony z unikalnych to 28 ÷ 27 000 × 100%, czyli 0,10%. Liczony z łącznych dałby 0,17% i sugerował o 60% lepszy wynik, choć kliknęło tyle samo osób.
Kliknięcia łączne mówią o treści, nie o zasięgu
Stosunek kliknięć łącznych do unikalnych pokazuje, ile razy przeciętny klikający wracał. Wartość bliska 1 oznacza jedno kliknięcie na osobę, wartość 2 i więcej oznacza, że odbiorcy klikali w kilka odnośników albo wracali do maila. Przy mailu z jednym przyciskiem to informacja o niczym, przy newsletterze z dziesięcioma artykułami mówi, ile z nich zainteresowało czytelnika.
Boty klikają też
Filtry antyspamowe odwiedzają odnośniki przed doręczeniem, żeby sprawdzić, dokąd prowadzą. Takie odwiedziny wchodzą do kliknięć łącznych i unikalnych, dopóki system ich nie odejmie. GetResponse podaje osobno kliknięcia ludzi (uniqueHumanClicked), a te są właściwą podstawą wskaźników. Więcej w haśle o otwarciach ludzi i botów.
W raportach z mailingów do farmaceutów CTR i CTOR liczymy z unikalnych kliknięć ludzi. Kliknięcia łączne podajemy osobno tylko przy newsletterach z kilkoma artykułami, gdzie mówią, które treści czytelnicy otwierali.