ROAS odpowiada na bardzo konkretne pytanie: ile przychodu przyniosła każda złotówka wydana na reklamę? To jeden z najczęściej używanych wskaźników w kampaniach płatnych, bo pozwala szybko ocenić, czy dany kanał lub kreacja zarabiają na siebie, i porównać między sobą poszczególne działania reklamowe.
Jak liczy się ROAS?
To prosty stosunek przychodu z reklam do kosztu ich emisji.
przychód z reklamkoszt reklam
Kampania kosztowała 10 000 zł i wygenerowała 40 000 zł przychodu. Aby policzyć ROAS, dzielimy przychód przez koszt reklam.
ROAS równy 4× oznacza, że każda złotówka wydana na reklamę przyniosła 4 zł przychodu. To wskaźnik wygodny i szybki, ale trzeba pamiętać o jego ograniczeniu: liczy przychód, a nie zysk. Wysoki ROAS przy niskiej marży wciąż może oznaczać, że na kampanii niewiele zarabiamy – dlatego nie zastępuje on pełnej analizy opłacalności.
ROAS a ROI
Te dwa wskaźniki bywają mylone, choć patrzą na skuteczność inaczej. Najkrócej: ROI uwzględnia całą rentowność, a ROAS skupia się wyłącznie na efekcie wydatków reklamowych:
Przychód z reklam
Liczy przychód względem kosztu reklam, bez uwzględniania innych kosztów. Szybka ocena samej kampanii.
Zysk z inwestycji
Uwzględnia rentowność – przychód pomniejszony o koszty. Szersza, biznesowa miara opłacalności.
W praktyce oba wskaźniki świetnie się uzupełniają. ROAS służy do bieżącej optymalizacji kampanii – szybko pokazuje, który kanał czy kreacja pracują najlepiej. ROI daje pełniejszy, finansowy obraz tego, czy całe działanie naprawdę się opłaciło.
W kampaniach dla marek farmaceutycznych logika zwrotu z reklamy jest dla nas ważna, ale w naszym świecie celem rzadko jest bezpośrednia sprzedaż online – liczy się wpływ na znajomość i rekomendację produktu wśród farmaceutów. Dlatego ROAS traktujemy jako jeden z elementów oceny, obok wskaźników mówiących o realnym dotarciu do farmaceutów i zaangażowaniu.