W medycynie opartej na dowodach (EBM) nie wszystkie dowody są równe, i nie każde zalecenie jest tak samo stanowcze. Dlatego wytyczne kliniczne posługują się dwiema osobnymi skalami: jedną dla jakości dowodu, drugą dla mocy zalecenia. Mylenie ich to częsty błąd w komunikacji medycznej.
Jak wiarygodne?
Ocena jakości i wiarygodności źródła – zgodnie z piramidą dowodów. Najwyżej stoją metaanalizy i RCT, najniżej opinie ekspertów.
Jak mocno zalecane?
Jak stanowczo wytyczne zalecają (lub odradzają) dane postępowanie. Bierze pod uwagę nie tylko dowody, ale też korzyści, ryzyko i realia praktyki.
Skąd to znać?
Te oznaczenia pojawiają się wprost w wytycznych i konsensusach towarzystw naukowych – przy konkretnych zaleceniach. Najczęściej spotkasz:
- Klasy zaleceń – np. I, IIa, IIb, III (od „zdecydowanie zalecane” po „niezalecane”).
- Poziomy wiarygodności dowodów – np. A, B, C (od danych z wielu badań po opinię ekspertów).
- System GRADE – odrębnie ocenia jakość dowodów (wysoka–bardzo niska) i siłę zalecenia (silne / warunkowe).
Dzięki temu czytelnik wytycznych od razu widzi, czy zalecenie to twardy standard, czy raczej sugestia oparta na ograniczonych danych.
Kiedy budujemy przekaz medyczny do farmaceuty, sięgamy po te oznaczenia z wytycznych – i wykorzystujemy je świadomie. Argument „zalecane w klasie I, poziom A” działa zupełnie inaczej niż ogólnik. Pokazujemy poziom dowodów i siłę rekomendacji tam, gdzie wzmacniają wiarygodność produktu, zawsze w granicach ChPL i rzetelności.