Wiedza medyczna i farmaceutyczna nie stoi w miejscu – pojawiają się nowe leki, terapie i wytyczne. Dlatego od farmaceuty oczekuje się, że nie zatrzyma się na wiedzy z dyplomu, lecz będzie ją aktualizował przez całe życie zawodowe. Temu właśnie służy kształcenie ustawiczne: to nie jednorazowy kurs, ale stały, obowiązkowy proces.
To pojęcie porządkujące cały system dokształcania. W polskich realiach jego ramy wyznacza ustawa o zawodzie farmaceuty, która mówi o „ustawicznym rozwoju zawodowym” – pojęciu szerszym niż dawne „ciągłe szkolenie”, obejmującym zarówno formalne kursy, jak i samokształcenie.
Jak realizuje się kształcenie ustawiczne?
Obowiązek wypełnia się przez uznane formy rozwoju, którym przypisane są punkty:
- Kursy i szkolenia – w tym akredytowane, dające punkty twarde.
- Kongresy i konferencje – udział w wydarzeniach naukowych i branżowych.
- Samokształcenie – lektura, e-learning, publikacje (punkty miękkie).
Wszystkie te formy sumują się w punktach edukacyjnych, rozliczanych w wyznaczonym okresie edukacyjnym. Kształcenie ustawiczne jest więc „dachem”, pod którym mieszczą się wszystkie pozostałe pojęcia związane z rozwojem zawodowym farmaceuty.
Dlaczego to ważne dla komunikacji?
Dla marki farmaceutycznej obowiązek ciągłego dokształcania to stały, naturalny punkt styku z farmaceutą. Farmaceuta sam, z własnej potrzeby i obowiązku, szuka wartościowej wiedzy – a treść edukacyjna trafia do niego w momencie pełnej uważności, znacznie skuteczniej niż klasyczna reklama.
Kształcenie ustawiczne to środowisko, w którym czujemy się naturalnie – tworzymy treści, których farmaceuci potrzebują do rozwoju. Łącząc rzetelną wiedzę z komunikacją marki, sprawiamy, że produkt pojawia się w kontekście, któremu farmaceuta ufa: jego własnego, świadomego dokształcania.