Punkty miękkie to bardziej elastyczna część punktów edukacyjnych. Zdobywa się je przez codzienne dokształcanie, które nie kończy się sprawdzianem – czytanie artykułów, śledzenie nowości, udział w wydarzeniach branżowych. To naturalny element pracy farmaceuty, który i tak na bieżąco aktualizuje wiedzę.
Ich rola jest uzupełniająca: pozwalają dopełnić wymaganą pulę punktów, ale zwykle nie mogą jej w całości zastąpić. Przepisy określają bowiem minimum punktów twardych, których miękkimi nie da się „nadrobić”. Dzięki temu system docenia zarówno formalne kursy, jak i bieżące samokształcenie.
Skąd biorą się punkty miękkie?
Pochodzą z form rozwoju, które nie wymagają zaliczenia, ale są udokumentowane. Najczęściej są to:
- Lektura publikacji fachowych – artykuły naukowe i branżowe.
- Udział w kongresach i konferencjach – jako uczestnik.
- E-learning bez testu – materiały online o charakterze informacyjnym.
- Tworzenie treści – publikowanie własnych materiałów merytorycznych.
Łączy je to, że poszerzają wiedzę, ale nie weryfikują jej formalnie. To właśnie ta cecha decyduje o ich „miękkim” charakterze – i o tym, że liczą się z pewnym ograniczeniem.
Miękkie a twarde
Najprościej: punkty miękkie zdobywa się łatwiej, ale liczą się z limitem, podczas gdy twarde wymagają weryfikacji wiedzy i są obowiązkowym minimum. Jedne i drugie sumują się do kompletu wymaganego w okresie edukacyjnym – system celowo łączy formalne kursy z bieżącym samokształceniem.
Większość treści, które tworzymy dla farmaceutów – artykuły eksperckie, materiały na Portal opieka.farm , webinary informacyjne – wpisuje się właśnie w logikę samokształcenia. To naturalny moment kontaktu z marką: farmaceuta sięga po wartościową wiedzę, a przy okazji utrwala znajomość produktu i przesłanki do jego rekomendacji.